Q

Quale – zwycięzca Plebiscytu Gości Festiwalu Fine Dining Week!

Epidemia COVID-19 pokrzyżowała plany uroczystego ogłoszenia zwycięskich Restauracji Plebiscytu Gości Festiwalu sztuki restauracyjnej „Fine Dining Week”, który odbył się w dniach 12 lutego – 1 marca bieżącego roku. Warto więc opowiedzieć więcej na temat zwycięzcy łódzkiego Plebiscytu – Restauracji Quale, która okazała się również najpopularniejszą Restauracją tego Festiwalu!

Przypomnijmy, że zaszczytne 2 i 3 miejsca zajęły odpowiednio Restauracje „Lokal” i „Powidok – Restauracja Autorska”, które zwyciężyły także w kategoriach „Najlepsze menu” (Powidok) oraz „Najlepsza atmosfera” i „Najlepsza obsługa” (Lokal). Na temat Festiwalu oraz tego co działo się w jego trakcie, jak i po jego zakończeniu i podczas izolacji rozmawiamy z Agnieszką Osiecką – Managerem „Quale”.

Zimowa edycja „Fine Dining Week” odbyła się na przełomie stycznia i lutego – jak wspominacie tamten czas, jeszcze przed pandemią?

Zimowa edycja FDW była dla nas nie lada wyzwaniem. Roszada na stanowisku Szefa Kuchni to zawsze duży sprawdzian zarówno dla restauratora, jak również całej ekipy restauracji. Zależało nam, aby nasi goście w jak najmniejszym stopniu odczuli zmiany, które miały miejsce w Quale. Podczas tej edycji postawiliśmy zatem nie tylko na doznania kulinarne, ale zadbaliśmy również o ogólne wrażenie umieszczając na stołach dekoracje nawiązujące do tematyki festiwalu, które nie tylko przywodziły na myśl długie, zimowe spacery, ale odwoływały się również do wrażeń zmysłowych – uwalniane w trakcie kolacji olejki eteryczne otulały gości leśnymi aromatami.

Jakim motywem przewodnim było menu zaplanowane na „Fine Dining Week”? Jak je zinterpretowaliście?

Naszym motywem przewodnim były „Zimowe opowieści” – chcieliśmy nawiązać do wspomnień o śnieżnej zimie. Swoimi daniami nasz Szef Kuchni, Arkadiusz Kozłowski, chciał przenieść gości do wspomnień ze swojego dzieciństwa, kiedy to – jako mały chłopiec – jeździł na wieś do rodziny, próbował zapiekanki grzybowej swojej babci oraz jadał na śniadanie kaszkę manną z malinami J Formą, podaniem i doborem smaków i tekstur mieliśmy nadzieję przenieść naszych gości w czasie, by ci mogli poczuć dziecięcą radość z uczestniczeniu w degustacji przygotowanej przez Quale.

Organizatorzy Festiwalu wraz z łódzkim Domem Literatury wpadli na pomysł, aby dobrać poemat do każdego festiwalowego menu. Jak Wam się ten pomysł spodobał i jak reagowali na to goście, którzy otrzymywali dobrany poemat po zajęciu miejsca przy stoliku?

Nie ukrywamy, że nasi goście byli zaskoczeni, ale z zainteresowaniem czytali przygotowane przez Dom Literatury poematy. Wiersze stanowiły piękne, poetyckie uzupełnienie anturażu, który przygotowaliśmy z okazji zimowej edycji FDW oraz wspaniale dopełniały przygotowany przez nas scenariusz wydarzenia.

Jakie były reakcje Waszych Gości na festiwalowe dania? Pojawiło się w Waszym menu kilka nieoczywistych form podania i połączeń.

Chcieliśmy przede wszystkim, aby cała kolacja nie była dla naszych gości wydarzeniem jednym z wielu. Zależało nam, aby zarówno dania, jak również oprawa czy serwis kelnerski złożyły się na piękne wspomnienia oraz stanowiły wyjątkowe przeżycie. Wielu z naszych gości – mile zaskoczonych smakami – odwoływali się pamięcią do swojej młodości, jak np. przy waniliowej kaszy mannej na mleku migdałowym, które przywodziło im na myśl smaki dzieciństwa. Dużym zaskoczeniem była dla nich również kwaśnica o wyjątkowym, słono-pikantnym smaku czy gwiazdka z nieba – trójwymiarowy deser z musu z prażonych pistacji podany na chmurce z waty cukrowej.

Jak sobie radziliście w trakcie pandemii. Wiemy, że niestety z oczywistych względów wstrzymaliście działania i czekaliście na lepsze dla Was czasy, ale medialnie nie próżnowaliście, prawda?

Pandemia była dla nas o tyle wyzwaniem, iż musieliśmy odnaleźć się w nowej, całkowicie różnej od znanej nam wcześniej rzeczywistości. Codzienny rytm pracy został zakłócony i – zamiast działać stacjonarnie – musieliśmy przenieść naszą komunikację do sieci. W restauracji typu fine-dining nie tylko potrawy są ważne. Ważne są również okoliczności, w jakich zostaną podane i zaprezentowane. Z tych względów nie zdecydowaliśmy się na możliwość dostarczania naszych dań w formie dowozów. Niemniej – nieustannie byliśmy z naszymi gośćmi „na łączach” oraz udostępnialiśmy vouchery czy zaproszenia do wykorzystania po zdjęciu przez rząd obostrzeń.

Przed nami wiosenna edycja Festiwalu „Restaurant Week”, która odbędzie się pod hasłem „Wiwat Goście!”. Postanowiliście wziąć w niej udział – co ona dla Was oznacza i jak zinterpretowaliście ten temat?

Każde wydarzenie kulinarne organizowane w Łodzi jest dla nas szansą, aby poznać smaki i oczekiwania mieszkańców naszego miasta. Dzięki nim możemy wejść z naszymi gośćmi w dialog, poznać ich perspektywę, posłuchać rad i wskazówek oraz – tym samym – rozszerzać naszą ofertę, aby dotrzeć do jak największego grona odbiorców. Sama tematyka festiwalu „Wiwat Goście” kojarzy nam się przede wszystkim z radością – radością związaną z możliwością ponownego otwarcia naszej restauracji, dostarczania kolejnych, kulinarnych wrażeń oraz możliwością przygotowywania wspaniałych dań, które zapadną naszym gościom w pamięć. „Wiwat goście” to wiwat dla smaku, szacunku dla sztuki kulinarnej oraz radości, którą każdy z nas czerpie każdego dnia z pracy w takim miejscu, jak Quale.

Dziękuję za rozmowę!

Autor Wywiadu

Adam Kopczyński: Od 20 lat związany z łódzką branżą restauracyjną i nie tylko. Absolwent szkoły gastronomicznej z Łodzi i francuskiej „CFA Européen Louis Prioux”. Były pracownik między innymi dwóch francuskich restauracji wyróżnionych gwiazdką Michelin.

Kategorie:Wydarzenia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *